Problem : prośba o radę
Posted by admin
Tego wieczoru poszliśmy z kumplami do „Tropikalnej Wyspy” we Wladku. Usiedliśmy sobie niedaleko parkietu, na którym otoczone excuserami laski tańczyły same. Żaden z nich, ani z nas nie odważył się do nich podejść. I to był kluczowy moment. Czytałem wiele artykułow dotyczących Inner Game, Carpe Diem, łapania każdej nieuchronnie uciekającej chwili, ale dopiero teraz dotarlo do mnie jak zycie przelatuje mi miedzy palcami:/ Patrzac na tych wszystkich facetow dookoła, zrozumialem ze albo dzis będę z siebie dumny, albo wroce jak oni do domu i będę się zadręczał ze nic nie zrobiłem. I był to dosłownie impuls, który popchnął mnie do dzialania.
Pamiętam jak czytałem o tym ze aby Direct zadziałał musi on być szczery i spojny z naszymi wewnętrznymi odczuciami. Dlatego najpierw wyszukałem wzrokiem na parkiecie kobiete, która mi się na prawde podoba. Wstalem z krzesla i kiedy do niej podchodziłem, z pikawa serca co prawda, poczułem ten niesamowity przypływ adrenaliny! Stanąłem nieco obok niej, obejmując ja lekko w pasie i powiedziałem „Podobasz mi się… Chce z Toba zatanczyc” Zauważyłem ze podniosly jej się brwi z wrazenia po czym wziąłem ja za reke i poszedłem w inna czesc parkietu. Troche potańczyliśmy, ale byłem za bardzo stremowamy. Ona to chyba wyczula bo po chwili powiedziala „Musze na chwile isc do kolezanek”…
No nic, schrzaniłem ale i tak się zajebiscie czulem. Poszedłem do kumpla, który stal przy barze i mnie wolal. Opowiedziałem mu o tym co zrobiłem i próbowałem go namowic aby tez tego spróbował. Nie dal się przekonac do Directa , ale obok nas staly dwie kobiety, wiec zaproponowałem żeby on je zaczepil pytaniem o opinie. Tez się opieral i powiedział żebym ja to zrobil.
Miałem już wysoki poziom energii pomimo zlewki, wiec otworzyłem je na „Kto wiecej klamie?”. Trzymałem rece na ich ramionach jak uczyl BadBoy, odchylalem się zamiast pochylac, zagłębiałem się w temat, ale nie były mna specjalnie zainteresowane. W koncu jedna mowi:
Ona: Ile masz lat?
Ja: 19
Ona: A ja 25
Ja: Rozumiem, to mi nie przeszkadza
Ona: Ale ja mam meza i zaraz się zbieramy
Ja: (Lekko podirytowany, ze ma mnie za gnoja) Jasne, nie masz zadnego meza, ale zycze milego wieczoru. I odszedłem.
Wróciłem do naszego stolika, żeby troche ochłonąć i pogadac o tym z kumplami. Minelo kilkanaście minut może i zauważyłem jak na parkiet wchodzi HB7. Wyróżniała się bo miala na sobie jaskrawa niebieska bluzeczke. Postanowiłem, ze do niej tez podejde. Wstalem już pewny siebie, zbliżyłem się do niej i powiedziałem „Podobasz mi się… Chce z Toba zatanczyc” Pozytywna reakcja (uśmiech na twarzy) wiec ją tez wziąłem za reke i poszliśmy potańczyć w inne miejsce. Kiedy jej powiedziałem c/f „Masz takie male stópki, a i tak mnie ciagle depczesz!” tylko mnie szturchnęła, ale z uśmiechem. Pogadaliśmy jeszcze troche, i zaproponowałem jej żebyśmy przeszli w bardziej ciche miejsce porozmawiac. Zaprowadziłem ja najpierw do koleżanek i mowie:
Ja: Bardzo będziecie zle jak porwe wam A?
Kolezanka A : Tak bo to moja siostra (ale uśmiech na twarzy)
Ja: Rozumiem, czyli musze najpierw zapłacić? Dobra, zrobmy tak, daje ci mój kapelusz i zabieram A. Uśmiechnąłem się i nie czekając na odp odszedłem z A.
I teraz popełniłem sporo bledow. Caly czas tworzylem z nia rapport. Nie stosowałem kina, miałem jakies zahamowania przed tym. Byłem w ogromnym stresie i mialem natłok mysli w glowie, wiec ciezko mi było się rozluźnić. Czulem ze nie ma sensu tego dalej ciagnac, wiec odprowadziłem ja do koleżanek, odebrałem kapelusz i życzyłem milego wieczoru. Wróciłem do kumpli i zawinęliśmy się do domu.
Pozdrawiam K.
[...]
Witaj
Na samym początku chcę Cię pochwalić za podejście do uwodzenia. Masz duże predyspozycję, aby zostać dobrym uwodzicielem.
Jak powiedziała “Muszę iść do koleżanek”. Odpowiedz “Nie. Zostań, wyglądają na zadowolone, nie odbieraj im tego. Przyszedłem tutaj, wybrałem Cię z tłumu i chcę Cię poznać. Podobasz mi się nie spieprz tego.” Powiedz to pewnym siebie głosem. Nie bój się. Ty ustalasz zasady gry.
Co do sytuacji z mężem. Jeśli kobieta mówi mi “Mam męża/chłopaka/narzeczonego/” mam pewną zasadę “bądź towarzyski nie unikaj kontaktów z ludźmi”. Złap ją za rękę i powiedź “chodź idziemy do niego, chcę go poznać musi być szczęśliwym człowiekiem”. To jest dobre dla mnie. Od razu wiem, czy ma chłopaka czy postawiła barierę społeczną. Poza tym pokazuje pewność siebie i towarzyskość. Lubię poznawać nowych ludzi, dlatego często to robię. Pogadaj z jej mężem/chłopakiem na przyszłość;) Dobrze mieć wielu znajomych, to podnosi socjal proof.
Kolejna rada: nie dyskutuj o uwodzeniu, bo marnujesz swój czas. Pogadaj o tym następnego dnia.
Nie pytaj cocbloków czy możesz zabrać im osobę z grupy. To jest czekanie na ich akceptację. Bądź stanowczy i pewny siebie powiedz “Zabiorę wam teraz na chwilę przyjaciółkę. Nie martwcie się o nią” i ciągniesz ją za rękę. Ostatnio robię się coraz to bardziej leniwy i nie gram w żadne gierki. Czas to najcenniejsza rzecz.
Twój błąd to stan umysłu. Idziesz do klubu nastawiony “na podryw”. Ustaw lepiej ramę “Idę się świetnie bawić. Będę rozmawiał z ludźmi, ciekawe kogo dziś poznam. Jestem towarzyski i przekazuję pozytywną wibrację.”
Jeśli będziesz ustawiał ramę “podryw” będziesz się denerwował. Lepiej być towarzyski i rozmawiać z ludźmi. Kobiety same zaczną się tobą interesować. Nie potrzebujesz ich. Ty jesteś interesujący i oni potrzebują Ciebie
Popełniasz 2 podstawowe błędy : masz zły stan umysłu i szybko rezygnujesz. Moja rada: jeśli kobieta Cię polubi trudno coś spieprzyć.
Zamiast analizować, ciesz się interakcją i tym, że rozmawiasz z kobietami oraz świetnie się z Tobą bawią. Efekty przychodzą same. Zacznij zadawać się z ludźmi, którzy lubią się śmiać i są pozytywni. Załapiesz od nich energię i nie będziesz analizował. Pamiętaj, że emocje rodzą się z wyobrażeń. Jeśli powiesz sobie: będę się denerwował tak będzie, jeśli powiesz sobie : mam świetny humor i jestem towarzyski tak będzie…
Pozdrawiam
Under



Leave a Reply