Weekend z życia uwodziciela :-)
Posted by admin
Witajcie przyjaciele.
Pewien czytelnik do mnie napisał i chciał poznać przebieg jednego mojego dnia. Opiszę może ten weekend:)
Zaraz po zajęciach na uczelni wsiadłem w samochód i wróciłem do domu. W międzyczasie dzwoni do mnie przyjaciel i mówi “jedziesz, ze mną do Katowice na lotnisko ?”. Nie zastanawiając się długo, wciskam gaz do dechy i jak najszybciej do domu. Wszedłem do pokoju, rzuciłem torbę z brudnymi ciuchami, zjadłem obiad i wsiadam do samochodu przyjaciela:) Wszystko odbywało się w ułamkach sekund:) Na lotnisku spędziliśmy 30min odwożąc kumpla jadącego do Londynu. Następnie w drodze powrotnej dzwonię do innego znajomego i mówię “Hej stary jedziesz dzisiaj z nami do pubu ?”. Umówiliśmy się w 3 na 20:00
Odstawiliśmy samochody i idziemy łapać stopa. Po 20minutach zatrzymują się 3 dziewczyny i w 6 jedziemy pięcioosobowym samochodem:) Wyrzuciły nas pod samym pubem, który jest w innym mieście:) Do tego skręciliśmy sobie jointa i palimy. Kupujemy piwa i zabawa trwa
Przyjaciel nakręcał barmanki, a my się ładnie uśmiechaliśmy
Dzwoni mi telefon. Odbieram a tutaj Społeczność Gliwicka “Hej Under, jedziesz z nami do Ostravy na imprezę ?”. Wypiłem piwko i poszedłem łapać stopa do domu. Chłopaki przyjechali po mnie i ruszyliśmy na podbój Stodolni:) Kto nie był polecam. Poczujesz się jak w raju. Tyle pięknych, seksownych kobiet w takim małym obszarze nigdy nie widziałem:) W Czechach jest prawdziwa rewolucja seksualna. Po prostu wszędzie kipi seksem! Wracaj do Stodolni, pobawiliśmy się, pootwieraliśmy panny. Jednak małym problemem była bariera językowa. Z drugiej strony przez, to było kupę śmiechu…. Powrót do domu o 4-5 nad ranem.
Sobota: Spałem 5h. To lepiej niż w tygodniu, gdy mam studia. Wtedy śpię po 3h.
Po południu trochę pozakuwałem na zajęcia. Później obejrzałem Californication. Miałem się umówić z jedną dziewczyną. Zadzwoniłem, ale w ostatniej chwili coś jej wypadło. Pewna dziewczyna z fotki widziała mój opis na gg “łapie stopa”. Napisała do mnie “Łap stopa na Imperium, to się poznamy
”. Ja pojechałem z przyjacielem na stopa jednak do pubu. Tam wypiliśmy piwko i mówię do niego “Łapiemy stopa do Rybnika, ja chcę poznać tę pannę”. No i tak się stało. Pomarzliśmy na dworze, ale stopa złapaliśmy. Wchodzimy do klubu. Poznałem dziewczynę po zdjęciach. Ładna, ale jakaś taka smutna, przybita. Nie lubię dziewczyn, które się nie uśmiechają. No i ruszamy do dzieła. Pijemy piwko. Widzę dziewczynę, która się do mnie uśmiecha i podchodzę. Super gadka. Nie jest najlepsza, ale ma świetną przyjaciółkę. Mój przyjaciel, który jest naturalem łapie mi rękę i obwija wokół niej…. uśmiałem się. Dziewczyna pozytywna reakcja. Rozmowa, taniec, zabawa. Na raz tańczyłem w kółku z samymi kobietami. Później wychodzę spotykam przyjaciółkę, z bardzo ładną koleżanką. Taniec, piwko, rozmowa, gitara
Idę do kibla i znowu kogoś poznaje. Gadam z kobietami, grupami osób i samymi facetami. Na raz w tym małym klubie, znam prawie każdego. Godzina 2 w nocy pora iść łapać stopa.
Skręciliśmy jeszcze jointa i łapiemy stopa. Zatrzymuje się taxi i bierze nas 500metrów:) Zawsze coś. Szczególnie jak usłyszałem, że nie mamy kasy
Dobra łapiemy stopa z pół godziny na mrozie. W końcu zatrzymuje się ktoś, powrót do domu i sen. Spałem 6h – Sukces
To nie koniec weekendu. Na dziś mam zaplanowane kolejne randki i zajęcia.
Może ten weekend nie był najciekawsze, ale tak najczęściej wyglądają nasze weekendy. Nie będę opowiadał o poprzednim weekendzie, ze względu na szacunek do pewnej kobiety



Październik 19th, 2008 at 5:24 pm
Dobre do umieszczenia w e-booku przy Carpe Diem