Jesteś Za Mało Męski
Posted by admin
Witaj Under!
Nie będę owijał i powiem od razu. Mam “kurczę” problem!
Uwodzeniem interesuję się od około 3lat. Obecnie jestem w związku,
który przeżywa różne cyrki
wzloty i upadki, ale nie otym. Ja mam 22lata,
moja partnerka 24, jest to moja pierwsza poważna znajomość, na której mi
zależy! Ostatnio mieliśmy kryzys i to już któryś z kolei.
Powiedziałem sobie: NIE, DOŚĆ – trzeba to jakość rozwiązać.
Kurwa podrywać dupy to ja umiem, ale stworzenie związku to już odmienna
para kaloszy. Myliłby się ten który by uważał, że łatwiejsza (moja
opinia).
Dlatego zastosowałem się do tego co i ty sugerowałeś podczas zarywania
dup tj. “powiedz mi co zrobiłem źle, a stanę się lepszy na przyszłość”.
- i czego to ja się nie dowiedziałem…
Myślałem, że to da mi nowy pogląd na nasz związek i jego problemy.
Ale czego to ja się dowiedziałem…
No to mówię mojej pussy: bądź szczera, nie owijaj, wal prosto z mostu!
No to ona, że tak będzie! I mi pisze, że jestem wyjątkowy, że super
fajny, itp.
Ale i przeszła do sedna sprawy.
Mówi: są 3 cechy które mi się w tobie nie podobają!
Mówię: no to wal! raz się żyje!
1. nie podoba mi się, że jestem taki dziecinny: dlatego, że za często
żartuję i z wszystkiego, oraz, że jestem taki wybuchowy. No ja zawszę
żartuję i tego nie zmienię! Wybuchowy to byłem-fakt, ale spotkała się z
byłym, to musiałem ją opierdolić i to ostro! No a od niej to ja jestem
trochę młodszy, także i dziecinniejszy naprewno i też.
P.S. Tym punktem się nic a nic nie przejąłem! Jestem wybuchowym
dzieciakiem, ale zawsze taki byłem…
2. pisze mi: “za dużo seksu”! Że co?? Nie pojebało?? Ale jak??
No to mówi, że czasami to ja chcę za często, że o 2h nad ranem, to jest
bardziej męczące niżprzyjemne itp. No tu mamy rozbieżne zdania, bo ja to
bym się mógł pierdolić cały czas.
P.S. Ten p-kt to już tak se przyjąłem, ale gdybym znał trzeci…
Nieszczęsne 3. (problematyka całego listu).
No to mówie co jeszcze Cie się nie podoba? A ona, że się wstydzi o tym
pisać, ale jak ma być do bólu szczera, to to ,że: jestem za…delikatny,
za bardzo dbam o urodę i że mam czasami zbyt kobiece ruchy… i tu nastała
cisza… kurwa (za przeproszeniem) zwaliło mnie to z nóg, moja męskość
poszła w kąt.
(nie wiem czy ma tu jakieś znaczenie, że miała wrednego starego, pijaka,
który ją czasem nawet uderzył-może ma, ale to już bardziej psycholog by
wiedział, ona z tego względu ma ogólny dystans do facetów!)
Mówie do niej co? Jestem za mało męski? A ona, no coś w tym stylu…
Aż mi się płakać zachciało. Kurwa ja, facet 190cm wzrostu, 90kg wagi
jestem za delikatny i za mało męski, a do tego mam kobiece ruchy. – ja jebie,
załamałem się w chwili!
Pierwsze coś takiego usłyszałem w życiu. Ja wiem lubię dbać o wygląd,
a ludzie prędzej by mnie nazwali marzycielem niż macho, ale takie coś, to
jak nóż w…jajca!
A jeszcze miesiąc wcześniej jak byliśmy w “separacji” poznałem laskę 17
lat w klubie, która to twierdziła, że jestem dla niej zbyt pewny siebie i
zbyt męski (narazie), a tu takie coś.
Ja wiem, że przez ten związek trochę się sfrajerzyłem (jak większość
facetow z resztą), no ale żebym był takim papciem? Jak się nad tym
głębiej zastanowiłem, to w sumie stwierdziłem fakt, że jestem dla niej za
miły i za delikatny (też może ze względu na jej przeszłość chciałem być
taki,aby było inaczej niż kiedyś). I doszedłem do wniosku, że kiedy
jestem z nią to po prostu sporo tracę z mej męskości!
Kurcze Under pomórz!!!
1.Po pierwsze primo. Czy ja naprawdę tylko przy niej taki jestem? Wiem, że
nas nie znasz, ale czy może być tak, że tylko w jej towarzystwie taki
się staję? Bo ja coś czuję, że tak jest.
2.Po drugie primo. Czy będąc dalej z nią będę w sobie kształcił
postawę lamusa i bawidamka i czy po prawie roku takiej postawy mogę ją zmienić
w naszych relacjach? czy już raczej się nie da? Czy może dla naszego
obopólnego dobra w takiej sytuacji lepiej się rozstać? bo ja nie chcę uczyć
się braku męskości!
3.Po trzecie primo-ultimo. Jeśli słyszałeś o jakichś ciekawych
artykułack lub materiałach na ten temat, to daj znać. Albo zasugeruj chociaż jak
opuścić taką szufladkę raz na zawszę i jużtam nigdy nie wracać!!!
Pozdrawiam
LESZEK
Odpowiedź:
No witam witam…
Po pierwsze: NIE PRZEJMUJ SIĘ. Dostałeś dobrego feedbacka. Możesz czuć się urażony, ponieważ twoje ego zderzyło się z rzeczywistością, albo potraktować jej słowa jako cenną wskazówkę. Chcesz się rozwijać, czy pieścić swoje ego?
Po drugie: To, że masz poczucie humoru jest silnym afrodyzjakiem, ale warto zastanowić się czasem czy nie pajacujesz. Przemyślane poczucie humoru jest genialnym wabikiem na kobiety, ale opowiadanie dowcipów, czy głupie zagrywki są żałosne.
Przykład dobrego poczucia humoru:
Ona: Dlaczego rozstałeś się z byłą dziewczyną?
Ty: Ponieważ jej rodzina była nieszczęśliwa…(pauza) szczególnie jej mąż [Odpowiedni element zaskoczenia]
Przemyśl to! Zastanów się do której grupy należysz. Popraw tam, gdzie trzeba.
Po trzecie: Sprawa twojej wybuchowej natury. Ja też jestem takim typem mężczyzny, ale już się nauczyłem, że to nie jest dobre. Jeśli nie panujesz nad emocjami pokazujesz niższą wartość np. łatwo wyprowadzić Cię z równowagi. Spróbuj skontrolować emocje. Nawet jeśli zdenerwujesz się, nie ukazuj tego.
Po czwarte: Za dużo seksu? Widocznie wasz temperament jest inny….. Zastanawiam się czy dziewczyna dostaje dużo przyjemności. Jeśli przeżywa orgazmy i jest spełniona seksualnie będzie chciała więcej seksu niż Ty. Może spróbuj z masażem erotycznym, tantrą. Dowiedź się jak najwięcej o zapewnianiu kobiecie przyjemności fizycznej. Zapytaj również jakie ma fantazje i spróbujcie je spełnić.
Po piąte: Możliwe, że dziewczyna potrzebuje takiego zarośniętego, pijącego i silnego mężczyzny, który ma wszystko w dupie. Wymroź trochę waszą znajomość. Zlewaj ją czasami.
Ja mam taką filozofię: Nie zmieniaj swojej tożsamości dla kobiety. Jeżeli czujesz się, ze sobą dobrze zostań sobą. Bądź niezależny!
Po szóste: Mężczyźni w związkach stają się słabi. Ja mam odwrotnie, ale na początku byłem jak każdy. Byłem silny i mocny, ale jak wchodziłem w związek uchylałem swoją ramę. Później zacząłem skupiać się na postawie i osobowości. Dziś niezależnie od tego czy byłbym sam, czy miałbym kobietę pozostanę sobą. To jest punkt i cel końcowy każdego uwodziciela. Bycie sobą w jak najbardziej kompetentnej formie.



Czerwiec 27th, 2009 at 2:55 pm
tresc listu zbyt malo prawdobna zeby byla prawdziwa… sorry ja w to nie wierze…
kobieta NAPISALA ze czego za duzo..??!!?? a potem NAPISALA, defakto nazywajac autora listu jednym prostym slowem na “C”…
a najlepsze ze wszytko to ona po prostu NAPISALA??!! pffffffff…. jakies jaja Under
) ja rozumiem ze to moze byc “after sex festiwal” ale sorrry, dla mnie to jakis zart
))
Czerwiec 28th, 2009 at 6:33 pm
Moze pisala to smsem
A co do tej panny to Kasia powinna sie wypowiedziec wkoncu jest psycholozka
Czerwiec 29th, 2009 at 4:17 pm
Mah żeby Kasia mogła powiedzieć coś więcej o tej dziewczynie, to musiałaby z nią przeprowadzić wywiad na temat dzieciństwa i adolescencji, dowiedzieć się co jest jej najgorszym i najlepszym wspomnieniem w życiu i zrobić jej baterie testów osobowościowych. (co najmniej
)
Na podstawie tylko takiej informacji, że jej ojciec jest alkoholikiem jedyne co mogę, to wysnuć pewne HIPOTEZY, które i tak będą TYLKO HIPOTEZAMI, a nie pewnymi na 100% informacjami… tak więc – ZA MAŁO DANYCH żeby móc opiniować..
Na koniec was zaskoczę i napiszę, że podoba mi się to co napisał mu Under
Czerwiec 29th, 2009 at 9:44 pm
Po pierwsze Wielkie Dzięki Under!!!
Zawsze to inaczej jak ktoś spojrzy na sprawę z dystansem, a jeszcze lepiej jeśli jest to taka osoba jak Ty. thx naprawdę super z Ciebie kolo!
Do Domino:
Nie musisz mi wierzyć, to Twoja sprawa. Po prostu masz ograniczające przekonania na temat związków i relacji międzyludzkich. I krótko mówiąc: mało w życiu widziałeś! Jeśli nie interesowałbym się sportem, a ktoś by mi powiedział, że taki ktoś jak Bolt biega “setkę” w blisko 9.5 sek to też miałbym mu nie uwierzyć, bo wydaje mi się to niemożliwe? A jednak- on to robi!
To że się sfrajerzyłem to ja wiem, nie ukrywam tego i wiem z doświadczenia, że większość facetów w związku staje się ciotowatych. No ale skoro z ciebie taki wielki macho, to ciekawe co w ogóle robisz na tej stronie???
A w końcu co cie tak dziwi, że napisała?? Coż w tym takiego dziwnego? Nie znasz jej i nie wiesz, że w życiu sporo przeszła i szczere otwieranie się na innych ludzi jest dla niej zupełnie obce. Ma również problemy w tym względzie z wyrażaniem uczuć i dużo łatwiej jej było to napisać na gg niż powiedzieć mi to prosto w oczy! Rozumiem ją i wiem, że w innym wypadku byłoby jej bardzo trudno.
P.S. Dziękuje mojej Miśce za tą szczerą rozmowę i Tobie Under. Teraz widzę, że takiej rozmowy było nam potrzeba.
Pozdrawiam wszystkich!
Czerwiec 29th, 2009 at 9:47 pm
Po pierwsze Wielkie Dzięki Under!!!
Zawsze to inaczej jak ktoś spojrzy na sprawę z dystansem, a jeszcze lepiej jeśli jest to taka osoba jak Ty. thx naprawdę super z Ciebie kolo!
Do Domino:
Nie musisz mi wierzyć, to Twoja sprawa. Po prostu masz ograniczające przekonania na temat związków i relacji międzyludzkich. I krótko mówiąc: mało w życiu widziałeś! Jeśli nie interesowałbym się sportem, a ktoś by mi powiedział, że taki ktoś jak Bolt biega “setkę” w blisko 9.5 sek. to też miałbym mu nie uwierzyć, bo wydaje mi się to niemożliwe? A jednak – on to robi!
To że się sfrajerzyłem to ja wiem, nie ukrywam tego i wiem z doświadczenia, że większość facetów w związku staje się ciotowatych. No ale skoro z ciebie taki wielki macho, to ciekawe co w ogóle robisz na tej stronie???
A w końcu co cie tak dziwi, że napisała?? Cóż w tym takiego dziwnego? Nie znasz jej i nie wiesz, że w życiu sporo przeszła i szczere otwieranie się na innych ludzi jest dla niej zupełnie obce. Ma również problemy w tym względzie z wyrażaniem uczuć i dużo łatwiej jej było to napisać na gg niż powiedzieć mi to prosto w oczy! Rozumiem ją i wiem, że w innym wypadku byłoby jej bardzo trudno.
P.S. Dziękuje mojej Miśce za tą szczerą rozmowę i Tobie Under. Teraz widzę, że takiej rozmowy było nam potrzeba.
Pozdrawiam wszystkich!
Czerwiec 30th, 2009 at 12:58 am
1. racja – nie wierze, nie mam przekonan nt zwiazkow absolutnie zadnych, w dupie mam Bolta
) a zamiast biegac wole isc na giXXa ;D
2. ta stronke po prostu lubie, dlatego tu jestem. nie czynie sie zadnym doradca, po prostu lubie poczytac o problemach innych zamiast ogladac tvn24…
3. macho?? hehe… nie nie… absolutnie nie trafiles
albo jestem glupi albo romantyczny
juz tak mam
)
moj styl to polaczenie perriona i deangelo
4. “napisala…”
tu nie chodzi o to czy sie sfrajerzyles czy nie. ile ja razy kosza dostalem to nawet mi sie nie chce mowic, tylko ze ja nigdy nie odejde, ona zawsze bedzie moja dziewczyna
tak naprawde nie wiem co Ty w ogole robisz… gadacie sobie z laska o bzykaniu i Twoich kobiecych ruchach piszac smsy/maile/gg??? do czego to niby prowadzi? po prostu bez sensu… tak uwazam. na wszystko jest czas i miejsce…
czy to byl feedback?? pffff…
przy okazji, moj kumpel ma dziewczyne juz ponad miesiac. pytam czy sie calowal. on odpowiada: “ona nie jest taka…” hahaa ;D ten przyklad odnosnie tego ze napisales “ze trudno jej wyrazac uczucia”
nie znam Twojej laski ale swojemu typowi kobiet bym na te feedbacki powiedzial (stukajac ja lekko w ramie) “ale sluchaj kochanie, ja mam jeszcze inne unikalne zalety… umiem wypierdziec skoczna melodie w rytm bethovena… ”
i chrzanic zlamanie raportu ;D czasem trzeba… ;D
5. ta “szczera” rozmowa nie byla Ci potrzebna…
Czerwiec 30th, 2009 at 12:42 pm
Widzisz każdy jest inny.
, ale jak mawiał Konfucjusz: “Kto wiele strzał wypuszcza, nie jest wcale wyśmienitym strzelcem. Kto wiele mówi, nie jest wcale wybitnym mówcą”.
To co Ty byś zrobił mnie nie interesi, bo ja wolę robić to co uważam za słuszne dla mnie. A nic w brew temu co myślę i uważam robić nie mam zamiaru!
Dlatego tak bardzo cenię sobie Undera. Bo zrywa z manipulatorskim nls i innymi cud technikami z “pani domu”. A opiera się na szczerości i własnej postawie, na całym sednie ludzkich relacji, a nie na dmuchanym baloniku, który tylko stwarza pozory.
Co do tego, że tą stonkę lubisz, to nawet widać, bo masz chyba najwięcej komentów i wypowiedzi
Co do rozmowy Twoim zdaniem nie ma sensu, moim zadaniem ma. Jeśli mogę wiedzieć gdzie popełniam błąd, to chcę to wiedzieć! Potem będę mógł go wyeliminować, a sam stanę się lepszy, jeśli nie w tym związku to w następnym! I to nie tylko dla siebie, ale i dla tej drugiej osoby. Za tym idzie obopólna korzyść.
A co do tego, że trudno jej wyrażać uczucia, to uwierz mi że trudno! Jasne, że razem potrafimy rozmawiać o wielu rzeczach, ale są też takie, które wywołują w niej blokadę. Po prostu zacina się i nie może! Ciężko jej jest się zwierzać i wyrażać uczucia, jest osobą która ma duży dystans do ludzi i baaardzo powoli się na nich otwiera! A ja też nie będę jej naciskał i wyduszał pewnych rzeczy na siłę. Jeśli jej jest dużo łatwiej mi to napisać, bo powiedzieć tego po prostu nie potrafi, to ja to rozumiem. Miała ciężkie dzieciństwo, musiała uciec przed ojcem z domu, jego nienawidzi, a mi mówi, że jak widzi facetów to ma do nich obrzydzenie. Już samo to nie jest normalne i nie dziwię się, że ma problemy z otwartością i szczerością.
Wiesz, Ty twierdzisz, że rozmowa nie była potrzebna, ja za to twierdzę zupełnie inaczej. Można by się spierać o to bez końca, ale to jednak mimo wszystko ja znam nasz związek lepiej, a sam teraz czuję, że to było między nami potrzebne. Teraz dużo częściej mówimy sobie co się nam nie podoba i co chcemy zmienić, a to poprawia nasze relację i zwraca uwagę na realne potrzeby dwojga ludzi w związku. Jesteśmy teraz sobie bliżsi bardziej niż kiedykolwiek, a dla mnie to sukces.
Ale dzięki za opinię i pozdrawiam
Czerwiec 30th, 2009 at 11:44 pm
Ja wiem ze w zwiazkach to wlasnie SZCZERA DO BOLU czasem rozmowa potrafi zdzialac cuda.Wiele kobiet rozwodek jako powod rozwodu podaje brak zrozumienia, rozmowy i czulosci…
Lipiec 20th, 2009 at 8:08 pm
To dobrze że jesteś za mało męski. Stalin, Saddam Husejn i Al Capone byli aż za męscy. Chyba nie chcesz być taki jak oni.